Za oficjalnego prowodyra agroturystyki uważa się Tytusa Chałubińskiego, który w latach dwudziestych XX wieku bardzo często spędzał wakacje u górali, którzy oferowali mu nocleg, a on pomagał im w wykonywaniu bieżących, rolniczych prac, aby okazać swoją wdzięczność. Agroturystyka, która w tamtych czasach jeszcze nie była tak nazywana, ale funkcjonowała całkiem nieźle. Okazuje się, iż w roku 1937, z inicjatywy funkcjonującej wtedy Spółdzielni Turystyczno – Wypoczynkowej Gromada, wprowadzane były w wielu miejscach możliwości wiejskiego wypoczynku, w wielu miejscach poza terenami miejskimi. Kiedyś mówiono się o nich, jako wczasy pod gruszą i właśnie to określenie jest nawet w dzisiejszy czasach bardzo popularne. A nie jest ono niczym innym, jak dzisiejszą agroturystyką właśnie. Kiedyś było to popularne bardziej w gronie rodzinnym, natomiast popularność agroturystyki w czasach aktualnych sprawiła, że wiele gospodarstw rolniczych postanowiło dodatkowo zarobić, przyjmując gości na dłuższy wypoczynek, aktywny wypoczynek. Agroturystyka jest świetną, dodatkową metodą zarobkowania dla gospodarzy i świetnym, innym niż pozostałe, sposobem na niezapomniane wakacje, pod gruszą właśnie. Wbrew pozorom, były one prowodyrem wszelkich innych rodzajów turystyki, także tej popularnej w miastach. Bilety Lotnicze | tanie linie | wyjazdy motywacyjne | wczasy | bajkowe spa wellness w Słupsku | apartament sopot | Łódź Dublin